logo2

Medycyna postępuje...
92 905 018
291 online
32 317 VIPy
Reklama

NOWOŚĆ!!

DOSKONAŁA WITAMINA D3 TiB
W SZKLE

WITAMINA D3/ssk-ji.info

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Jak zarobić pierwszy milion? Czyli skąd się bierze piniądz?

rich/ssk-ji.info

Sześć zer na koncie poprzedzonych jedynką wbrew pozorom nie jest zarezerwowane tylko dla wybrańców losu. Każdy może to osiągnąć, ale nie każdy osiągnie. Jednym z powodów jest fakt, że podobno nie każdy chce zostać milionerem. Jednak, żeby z całą pewnością mówić, że nie chcesz być milionerem proponuję zostań nim, chociaż na pewien czas.

I taki komć:

Może zadam pytanie bez sensu, ale co jest ważne w prowadzeniu firmy ? Pewnie brzmi idiotycznie, ale nie rozumiem czasem czemu nie wychodzi mi tak jak chcę, czemu nie zarabiam tyle ile chcę.

Pewnie potrzebuję więcej zamówień. Czuję, że przez to, że tej kaski nie zarabiam tyle, ile bym chciała, w całej mojej rodzinie brakuje entuzjazmu w pracy, coś jakby zmęczenie materiału.

Walczysz ileś czasu, liczysz, że ziarenko Ci wyrośnie, a ono nie kiełkuje, i chyba musisz być bardzo obudzona, żeby nie patrzeć w ten sposób na to. Niby to zarabianie tej kaski takie proste, ale kurde flaczek (lubię od Ciebie to określenie kurde flaczek) nie mam jej wciąż tyle ile bym chciała i ciągle moja firma na zero, albo pod zerem…

A kiedyś w przeszłości było jej bardzooooooooo cool, co się zmieniło? Okej, pytanie retoryczne pewnie, ale skoro kiedyś ktoś potrafił zarabiać to chyba znaczy, że teraz też może, tylko coś mu się pomieszało. A dalej idąc za tym, czujesz się nie do końca doborowy, więc to Ci odbija świat. (rzeczywistość jest obrazem naszych myśli, wyjaśnia czytającym peps). Co jest ważne dla pracownika w jego szefie? 

To ile mu daje kaski, i nic więcej, czy to, że jest pełen pasji, albo co ma szef w sobie, który ciągnie za sobą pracowników niczym jakiś heros 😉

Czy czucie entuzjazmu każdego dnia jest ważne? Pamiętam Twoje porównanie dziecka do starca, którzy siedząc „w tej samej” rzeczywistości zupełnie inaczej ją widzą.

Ja się czuję dziś jak ten starzec. Firma jest ważna dla mnie, jak widząc nie do końca satysfakcjonujący obraz jakoś zaakceptować to i ruszyć i jak reagować gdy masz jakieś płatności do zrobienia a nie masz na to kaski, co sobie mówić? Co mówić ludziom, którzy chcą od Ciebie zapłaty, a ty się spóźniasz bo nie masz tej kaski, nie chodzi mi o pracowników, ale firmy z którymi współpracujesz …

Reklama

Tu znajdziesz naprawdę wyjątkową WITAMINA D3 TiB, oczywiście w ciemnym szkle, oczywiście w najwyższej jakości wege kapsach (kapsułki te można otwierać) i ma jeszcze inne wyjątkowe właściwości, jak to, że nie ma w niej żadnych konserwantów, ani wypełniaczy, a to nie jest proste. Bierz ją oczywiście w protokole ze świetną Witaminą K2 G&G, wkrótce będzie też idealna K2 TiB. 


Gdybyś pogadała z właścicielami dobrze prosperujących obecnie biznesów, wyszłoby na jaw ile razy umoczyli trochę, utopili sporo, a są i tacy, co stracili praktycznie wszystko. Wyobraź sobie Steve Jobsa, że coś mu po drodze do celu nie idzie, a on mówi, kurde flaczek mam dość, idę się zatrudnić w korpo, będę miał przynajmniej zabulone za wakacje, chorobowe i przytulę kiedyś emeryturkę. Co on by se zrobił z takim świadczeniem, jak by żył? Na abonament HBO, wersalkę w kolorze likieru jajecznego i meblościankę z trzykrotką by mu wystarczyło, oraz w kredycie na wynalazki dużej farmacji and alopacji?

Setki, a może tysiące ludzi na świecie analizowało osobowość Steve Jobs’a, człowieka który zbudował najbardziej dochodową firmę świata. Wiadomo, że nie był tak mądry jak Einstein, ani bogaty z domu, ani zbyt odkrywczy, był nawet adoptowany. A więc w jaki sposób tego dokonał, skoro dodatkowo po drodze wielokrotnie się potykał?

Ludzie, którzy piszą, albo kręcą o nim filmy prawdopodobnie niezbyt dobrze odrobili lekcje. Wszystko dlatego, że wsadzili go do świata, który sami wykreowali, czyli tylko dla nich oczywistego i zrozumiałego. Mówiąc, że to typ świra, który łazi boso po Kampusie z powodu braku szacunku dla status quo, nie mieli zielonego pojęcia, że gość się po prostu uziemiał idąc własną drogą.

Reklama

Tu znajdziesz skuteczny spalacz tłuszczuBIKINI BURN TiB z ekstraktem z zielonej herbaty, jagodą acai, hca, octem jabłkowym, kelpem, wyciągiem z grapefruita i bezwodną kofeiną. Idealna synergia z programem „jem ichudnę z przerywanym postem”


Z poziomu matrixu, czyli wirtualnej rzeczywistości gry w 3D

W filmikach mówię, że chodzi o własną jakość, czyli, że sytuacja finansowa firmy może ulegać zmianie, konkurencja nie śpi, mogliśmy daleko zajść z powodu dobrej ogólnej koniunktury, ustawienia żagli pod wiatr, a tak naprawdę nie mamy jakości dobrego żeglarza, nie mamy pojęcia co robić, gdy wiatr zmienia kierunek.

Ogromna ilość firm nie dotrze do 2 lat działalności, 10 lat przetrwa już tylko 1 na 10 firm. Oprócz tego firma jako element naszej rzeczywistości będzie miała swoje amplitudy, wzloty i upadki. Jeśli w okresie wzrostu nie ma się pomysłu na swoją firmę, bo jest wzrost, w trakcie spadków będzie jeszcze trudniej, bo właśnie są spadki. To nie jest nic osobistego, to zwykłe prawa ekonomii.

Dlatego zawsze trzeba stawiać na siebie, na swoją naukę, doświadczanie, rozumienie, na jakość swoich myśli, bo to ma bezpośrednie przełożenie na ewolucję świadomości i dobrobyt. Naprawdę kochać siebie można tylko wtedy, gdy przestajesz się bać.  Potrafisz wziąć wszystko na klatę, masz do siebie zaufanie, nie zawiodłaś siebie, wiesz, że to nie słomiany zapał, masz jasność gdzie popełniłaś błąd, potrafisz nie zwalać winy na nikogo, tylko się ukłonić doświadczeniu, ba, ucieszyć, rozkminić i dzięki niemu wzrosnąć.

To nie jest czcze gadanie, tacy są ludzie z wysoką jakością. Oni najczęściej nie urodzili się takimi, to jest ich wirtuozeria, samodoskonalenie poprzez naukę, błędy, chęć do wstania z klęczek, wytrwałość a nie wycofywanie się bezustanne, albo myślenie ze strachem o przyszłości.

Marzenia o przyszłości bez działania w teraźniejszości to adrenalina Polaków ciągnąca jak magnes do wyjebania starej pralki do lasu. Jesteśmy bardzo dziwni.

Wyznacz cel, dajmy na to dobrze prosperująca firma, nigdy nie pieniądze i rusz ze skrzyżowania, czyli wyjdź naprzeciw, wejdź w ekspansję, bądź w drodze. Gdy jesteś jak ten starzec w pokoju, zaakceptuj ten fakt, ale doładuj się jakoś energią, bo ściągniesz innych do siebie. Tak, pracownicy chcą widzieć w oczach swoich szefów pasję, zaangażowanie, że nie wykonują oni pracy po prostu, tylko są w niej zanurzeni po szyję. To pociąga zespół, ludzie chcą pracować w firmach, gdzie szefowie są w ekspansji. Korporacje często udają taką ekspansję, żeby związać ze sobą pracowników, kolacje na polanach gór, wyzwania, integracje.

Zobacz co musi wyprawiać Coca-Cola, żeby tyle lat podniecać, nawet stworzyła sama sobie konkurencję, jak nomen omen Pepsi. Co wyprawia na  pokazach w Luwrze Louis Vuitton, luksusowy francuski dom mody stworzony w roku 1854 przez francuskiego rzemieślnika? W jakiej trzeba być ekspansji, żeby ceratę z nadrukiem LV sprzedawać na całym świecie, jako towar absolutnie luksusowy i niepodlegający żadnym negocjacjom cenowym, co oczywiście stanowi element polityki firmy.

Chęć do rządzenia zwykle nie jest traktowana jako dobra cecha. Często nie ufamy ludziom, którzy koniecznie muszą dzierżyć władzę. Jednak gdyby Jobs pozwolił innym wpływać na swoją wizję nigdy nie zostałby tym Jobsem, którego znamy dzisiaj. Wahadła chętnie by go zjadły swoimi małymi szczękami piranii, oops, popleczników na śniadanie, bowiem tak się dziwnie składa, że im ktoś bardziej uśpiony, tym bardziej kąsa.

rich/ssk-ji.info

Z poziomu świadomości, czyli rzeczywistości transcendentnej

Wahadła destrukcji to rodzaj myślokształtów, które powstają w każdej naturalnej strukturze. Wahadła rozliczają się pieniądzem, oczywiście, nie w mrowisku, ale w naszej ludzkiej grze tak.

Dalibyśmy sobie obciąć rękę w nadgarstku, że bez pieniędzy nie da się w tym świecie egzystować. I owszem na 5th Avenue, czy na Jerozolimskich u Akadiusza ciężko jest skumać, że można to mieć lewą nogą do lusterka w aktualnym stanie portfela złotych 87, o ile Twoim celem są wytrawne perfumy i odzież, chociaż do takiego celu mało kto Ci się przyzna. Nikt się przecież nie przyznaje, że mieszka w Olkuszu. Tak, wiem drodzy Olkuszanie, że Wam się dostaje niezasłużenie, ale to naprawdę dobrze brzmi:)

Nawet metodą, że Wszechświat ma dla Ciebie wszystko, a ma, bo na tym polega transcendencja, tam jest wszystko, nie to co u wahadeł matrixu, które wmawiają Ci, że tylko orka w pocie czoła, a dóbr i tak dla wszystkich nie starczy, ktoś jednak będzie mieszkał w tekturowym pudle, a więc nawet tam, gdzie idziesz i bierzesz, należy znać metodę, rozumieć te zasady.

Na nic marzenia o „rzuceniu pracy w korpo, o możliwości zamieszkania w pięknym domu z ogrodem i przestrzenią, bez konieczności zaciągania kredytu na 40 lat”, gdy nie rozumiesz, że marzenie może zamienić się w cel tylko wtedy, gdy masz taką intencję. A także, gdy przez większość dnia jesteś zaciekawionym, mówiącym „tak” chłopcem z pokoju, a nie zgnuśniałym staruszkiem z tego samego pokoju, który mówi tylko „nie”, gdyż prawo przyciągania zawsze działa.

Nie mając przyciągniesz nie manie, uważając, że firma ma za sobą najlepsze lata, właśnie przyciągasz nierentowność. Zobacz coś, co jest wporzo i rusz z tego skrzyżowania, obraz w lustrze się poprawi. Są też sytuacje, że trzeba wziąć na klatę fakt, że nie pociągniesz/nakarmisz wiecznie głodnego, który na siebie nie zarabia.

Co do rozliczeń z kontrahentami, trzeba ludziom zapłacić, nawet kosztem rozstania się z czymś materialnym, sprzedaniem etc. Nie można pociągać za sobą innych, gdy jest osuwisko. Nie podam Ci algorytmu, że usiądziesz, rozłożysz chustę od Hermesa, uklękniesz i manna poleci z nieba, to byłby różowy jednorożec, istnieje prawdopodobieństwo spotkania go, ale bardzo kwantowe.

Pieniądze są energią, codziennie robisz przepływy energetyczne, przetransformuj swój strach o pieniądze, na działanie, które zrobi Ci przepływy.

cdn

z miłością

(Visited 4 283 times, 4 visits today)
44- 44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
Blog ssk-ji.info nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
Udostępnij

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. yagawp 28 sierpnia 2019 o 15:04

    Cześć, od 2 dni nie dostaję newslettera, proszę o sprawdzenie.

    1. Ssk-ji 28 sierpnia 2019 o 16:34

      do informatyka wyślę, ale pewnie jest w spamie <3

  2. Maria_Niesforna 28 sierpnia 2019 o 16:15

    Droga Pepsi! Dziękuję za to co piszesz, nagrywasz! Od wielu miesięcy uczę się od Ciebie, słucham – sprawdzam jak to działa na sobie, jeśli coś nie działa, robie inaczej – dalej, i tak w kołko. Czasem są efekty, czasem nie. Wtedy to stanowi lekcje i uczy pokory.
    Każdy dzień zaczynam albo kończę sesją wdzięczności. Bardzo dużo robię, działam. Mimo tego, że nie wychodzi. Nie poddaje się. Wstaję z kolan i idę dalej.
    Jednak … z jakiegoś powodu „to” nie idzie. Nie chodzi o chciejstwo, ale o to, że subiektywnie rzecz biorąc cały czas coś nie wychodzi. To – czyli nie jestem finansowo w tym miejscu gdzie bym chciała (a czuję, że zasługuję) jak również zawodowo nie jest tak jak sobie wymarzyłam. Co robię źle? Pomóż, proszę. Podpowiedz.
    Ściskam Cię i wysyłam morze miłości!

    1. Ssk-ji 28 sierpnia 2019 o 17:00

      rób swoje, nie dociskaj, nie ustalaj ile to niby ma czasu upłynąć, po prostu idź swoją drogą i ciesz się, nie mierz czasu <3 to tak na szybko Kochana

  3. ulaimateo 28 sierpnia 2019 o 16:58

    cześć, ja także nie dostaję newslettera od 2 dni. Pozdrawiam

    1. Ssk-ji 28 sierpnia 2019 o 17:25

      w spamie pewnie

  4. miz 28 sierpnia 2019 o 17:47

    Przepraszam, że nie w temacie, ale dlaczego nie dostaję „dzisiejszego pakietu wiedzy”. Ostatni wszedł 25 sierpnia br. O tego momentu – posucha, nic nie przychodzi. Coś może trzeba uaktualnić, albo co?

  5. ulaimateo 28 sierpnia 2019 o 18:58

    Pepsi, poradź proszę co mogę jeszcze zrobić u syna 14 latka (jest na przeszczepionej nerce 4 lata) żeby zmniejszyć zakwaszenie organizmu, wyrównać potas i fosfor, bowiem mimo iż jest na zdrowej nerce (swoich już nie ma) nadal ma te same problemy. Dieta jest w miarę zrównoważona z pomocą dietetyka, dużo warzyw, owoców, ale też ryby i drób. Jednak jest jeszcze na lekach (pomijam immunosupresję bo to musi) wyrównujących (kilka dziwnych już z pomocą diety się pozbyłam, ku zdziwieniu lekarzy). Je chlorellę i spirulinę w tabletkach stopniowo zwiększam dawkę (4 szklanek nie łyknie to pewne), D3 K2, Greens&Fruits, Omega3, pije dużo wody mineralnej, prawie wcale „złomu z cukiernicy”. Dodam, że to niepełnosprawne dziecko od urodzenia, wcześniak miał 3 pkty, a daje już radę 14 lat. Dopiero niedawno zaczęliśmy podróżować po świecie, a taką mam aktualnie intencję i łykam 4 szklanki „lewą nogą do lusterka” ( tak to się mówi?). Pozdrawiam serdecznie i dziękuję

    1. Ssk-ji 28 sierpnia 2019 o 20:20

      Może można by mu podawać rano na czczo sodę gaszoną. Trzeba by to uzgodnić z lekarzem. <3

  6. Ola 28 sierpnia 2019 o 19:57

    Ot co, o tak: „przetransformuj swój strach o pieniądze, na działanie, które zrobi Ci przepływy.” Wielkie Taak. Dodalabym jeszcze: „I to na dzialanie obojętnie jakiego typu i w jakiej profesji.” U mnie byla między innymi sprzedaz i oddawanie niepotrzebnych gratów.

    1. Carrie 28 sierpnia 2019 o 22:32

      O to to
      I jeszcze zamknij sie wreszcie i nie gadaj tyle.
      I nigdy nie watp w swoje usługi, towar który sprzedajesz. Oferujesz cos fajnego za adekwatna cene wiec o czym tu gadac?

  7. Lusja 28 sierpnia 2019 o 22:23

    Pepsi, a te kamyki na lewo od ciebie, w misie, to ino sa dla ladnosci, czy cos przy tym „robia”? Odganiaja zle duchy, albo co? 🙂 Sciskam.

    1. Ssk-ji 28 sierpnia 2019 o 23:06

      uwielbiam zbierać kamienie, te moje są najładniejsze ze wszystkich na jakie napotykam. Ciągle je zbieram ze względu na urodę:) Wszystkie są słone.

      1. Olivka 29 sierpnia 2019 o 19:26

        Super sprawa z kamykami, też je zauważyłam ,a dlatego że Ja z mężem też zbieramy kamyki! W każdym miejscu gdzie jesteśmy zawsze przywozimy sobie kamyczki, nawet prosimy znajomych jak gdzieś jadą żeby nam przywieźli kamyczek hehe i dzięki temu mamy mnóstwo ładnych kamyczków z różnych stron świata! Super wpis,filmik wysłuchany obowiązkowo 🤗 pozdrawiam lofciam Peps

        1. Ssk-ji 29 sierpnia 2019 o 19:37

          love2

  8. Keyt 29 sierpnia 2019 o 10:18

    Czyli w każdej firmie najważniejszy będzie szef i jego nastawienie do biznesu, nawet jeśli rzadko się zjawia? Sklep ze zdrową żywnością i stołowanie się w fastfoodach? Pisałas kiedyś o pasji do biznesu, nie tylko przedmiotu prowadzonego biznesu, ale nie widzę w nim wsparcia pod tym względem, tego mi brakuje, fajnie by było wspólnie się motywować.. W pewnym sensie prawie, że za ten biznes odpowiadam, to ja mam wpływ na osiągane zyski i jak był czas, że mnie to motywowało, bo chciałam dla szefa jak najlepiej, ale widzę tylko u niego brak, za mało, za mało…. dla siebie to zacząć robić, tylko? Skoro w nim energii coraz mniej, a i mi się udziela? Bo nie wie, gdzie te pieniądze się podziewają, trzeba zrobić to i tamto… słowa. Nie chce być wstrętnym pracownikiem, zrób swoje i wyjdź, ale coraz mniej mi zależy.
    A może to tylko mój brak energii..

    1. Ssk-ji 29 sierpnia 2019 o 10:36

      Dzisiaj firmy mogą mieć wielu szefów, są akcjonariusze, ale w każdej firmie, która ma przynieść wybitny zysk, wyróżni się, musi być ktoś, kto z pasją piecze sernik. To nie musi być najlepszy sernik na świecie, ale ma być pieczony z pasją. Ta pasja żyje dłużej niż człowiek, jak w firmie z jabłkiem i innych typu Coco Chanel. W małej firmie liczy się również osoba, która z pasją piecze serniki, nie musi to być szef. Szef mógł dostrzec taką osobę i włożyć ją w swój biznesplan. Bo dla szefa to biznes jest pasją, sernikiem.

      1. Keyt 29 sierpnia 2019 o 10:50

        Piękna odpowiedź, dziękuje… wszystko jasne, od ręki pojawiły się słowa czemu jestem ja a nie ktoś inny i oj, gorycz zalała, ale słusznie… dzięki 🙂

  9. julek 29 sierpnia 2019 o 11:53

    Pepsi byłam (jestem) jak ten starzec w fotelu,bo lubię…. lubię ten komfort ,spokój. Lubiłam, dziś wiem że nie oto w życiu chodzi.Mam własną działalność,ile trzeba się nagimnastykować żeby ja utrzymać. Tu masz racje dziewczyno trzeba być w ruchu,trzeba wyznaczać sobie cel i iść do przodu, trzeba myśleć o kolejnym kroku. Musisz uświadamiać niewiedzacych. Jesteś nieoceniona pozdrowionka :*

    1. Ssk-ji 29 sierpnia 2019 o 14:40

      loveyou

  10. Dagna 29 sierpnia 2019 o 16:05

    A moją uwagę, z początkowo niewiadomych mi przyczyn zwróciły dwa zdania w filmiku 🙂 Pierwsze, że na pewnym etapie jest sobie człowiek w stanie zlać „4 szklanki” do jednej, i popijać na luzaku. A drugie, że „wolny człowiek jak sobie powie idę to idzie, a nie ten co kawusia, papierosek…”. Mocno dały mi do myślenia. Bo nawinęło mi się w pamięci, że najlepsze życiowe efekty (nazwijmy materialne, raczej nie duchowe – chociaż emocjonalnie było bardzo pozytywnie) osiągałam, jak ego było nastawione na program pt. być bezlitosnym wobec siebie. Był rygor, dyscyplina, zwarte poślady. Wczesna pobudka, zimny prysznic, koncentracja w pracy, tzw. czysta micha i treningi. Byłam zaiste najlepszą wersją siebie. W matrixowym rozumieniu napewno. Ale ego było wtedy bardzo przywiązane do wizji matrixowego sukcesu, utożsamiało się z wykonywanym zawodem, ze statusem społecznym, z obowiązującym kanonem piękna, modą, pornografią i całą gamą innego szitu. Potem dusza rozłożyła ręce i przemówiła „A po co to wszystko, a na co to komu, a o co tutaj chodzi zastanów się”. I przyszła długa, czarna jak noc depresja. Skrzyżowanie, z którego ruszyłam całkiem niedawno i powoli, langsam langsam aber sicher sobie drepczę. I czemu te zdania? Bo ego jak je usłyszało, to się ucieszyło. Dosłownie jak uczeń którego posłano do kozy, nagle zna odpowiedź na pytanie, i wymachuje paluchem „ja, ja!”. Że ono przecież takie właśnie twarde było, zdecydowane, zmusztrowane, że żadnej fajeczki, no może kawa x4, ale przecież w celach napędowych. I w tym punkcie uzmysłowiłam sobie, że Pepsi właśnie nie kołczuje, nie przemawia do ego. Nie ma tutaj „Dostaniesz od świata jak zapłacisz cenę, jak żyły sobie wyprujesz itd.”. Zamiast tego jest „lewą nogą do lusterka”. Wyobrażam sobie, że w etapie przebudzenia duchowego, część tych zachowań które dyktowało moje ego kilka lat temu (treningi, zdrowe jedzenie, efektywne wykonywanie planu dnia), przebiegają w stanie zupełnego rozluźnienia, są naturalne jak chód, bez żadnej napinki. Człowiek robi co jest do zrobienia, tylko bez krzywdowania sobie, bez poczucia wyrzeczeń albo bez poczucia „o, jaki jestem zajebisty, jaki surowy dla siebie, oh ah”. Bo tych wyrzeczeń ani zajebistości po prostu nie ma, nigdy ich nie było, tylko to był lub jest taki sen. Więc to musi być doskonałe uczucie, to co ja rozumiem z przekazu Pepsi, żeby nie być przywiązanym do żadnych atrybutów, akceptować stan rzeczy i działać sobie z radością, a jak coś łupnie to przyjąć spokojnie, i działać dalej 🙂 Fajne lekcje, fajne refleksje przychodzą.

    1. Ssk-ji 29 sierpnia 2019 o 16:28

      Yesss, dzisiaj wleci filmik, ciąg dalszy jakby Twojej rozkminy <3

  11. Dagna 29 sierpnia 2019 o 17:20

    Fajnie! To ja jeszcze – chociaż może się jako nawiązanie do całej tej tematyki wydawać odległe – wrzucam taką muzę: https://www.youtube.com/watch?v=e8jAQWpO1Ac Tak ja widzę to, o czym tutaj prawisz. Muzyka i słowa zostały skomponowane przez człowieka, który od 21 r.ż. choruje na stwardnienie zanikowe boczne – skomponowane ruchem oczu, bo Jason jest sparaliżowany. I to jest działanie w miłości 🙂 To jest brak przywiązania do czegokolwiek. Nie trzeba tu sławy – ale jest. Nie trzeba tu pieniędzy – ale są. Jak się poczyta wywiady/co mówi jego rodzina – brak jest w tym wyrzeczenia i brak zajebistości. Metaforycznie ujmując to jest eter. Piękno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *