Jak zapobiegać i wyleczyć raka, czyli o selenie, powolnym oddychaniu and wodorowęglanach - Ssk-ji- ssk-ji.info
logo

Medycyna postępuje...
Reklama

100% ORGANICZNY
TWÓJ JARMUŻ

KALE This is BIO
IDEALNY DO 4 SZKLANKI
W KURACJI 4 SZKLANEK

 

 

 

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak zapobiegać i wyleczyć raka, czyli o selenie, powolnym oddychaniu and wodorowęglanach

    Uderz w stół a nożyce się odezwą, tego powiedzonka używasz w sytuacji, gdy osoba mająca coś na sumieniu, doszukuje się aluzji w wypowiedzi innej osoby i demaskuje się gwałtowną reakcją.

    Tak reagują alopaci na hasła: selen, powolne oddychanie, wodorowęglany, and super odżywki.

    Pozostając jednak (samozwańczą) baronetą twórczości diarystycznej zapodaję (jak uderzenie w stół) ów tekst misyjny:) Bo chodzi o tlen w komórkach, co wiąże się z odkwaszaniem ciała, czyli odtruwaniem. Oczywiście nie wszyst

    Selen

    jest zasadniczym minerałem w leczeniu raka

    Nauka już to wie, że ludzie, którzy mieszkają na obszarach gleb bogatych w selen czy magnez, są wielokrotnie mniej podatni na prawdopodobieństwo zachorowania na raka. W Chinach, gdzie poziom selenu w glebie różni się wręcz dramatycznie w stosunku do gleb w Stanach Zjednoczonych, a ludność jest mniej mobilna, badania ekologiczne z 1985 roku wykazały wyjątkowy związek wystąpienia raka z niedoborem selenu. Przy niskich stanach selenu, trzykrotnie więcej osób zmarło na raka, niż na terenach o wysokiej klasyfikacji selenu.

    Zgony z powodu nowotworów wśród przyjmujących selen zmniejszyły się prawie o połowę, według badania opublikowanego w Journal of American Medical Association, 25 grudnia 1996 roku. Ponadto, ludzie, którzy przyjmowali selen mieli o 63% mniej przypadków raka prostaty, 58% mniej raka jelita grubego, 46% mniej nowotworów płuc i ogólnie 37% mniej wypadków zachorowania na nowotwory.

    Stwierdzono, że zmniejsza ryzyko raka płuc w stopniu znacznie większym, niż samo rzucenie palenia

    Jeśli dodamy do tego, że niedobór selenu upośledza pracę tarczycy, a wiadomo, że niedoczynność tarczycy jest chorobą wręcz powszechną u kobiet, można stwierdzić, że doprowadzanie do niedoborów selenu jest ryzykiem.

    Powolne oddychanie

    Badanie kliniczne w Rosji przeprowadzone przez dr Siergieja Paszczenko, a opublikowane przez Ukrainian National Journal of Oncology dowodzi, że wyeliminowanie hiperwentylacji i hipokapnii u pacjentów z rakiem piersi, poprzez spowolnienie oddechu, doprowadziło do wzrostu szans na przeżycie o 3 lata oraz lepszą jakość życia pacjentów.

    Po zastosowaniu modyfikacji techniki oddychania, trzyletnia śmiertelność w grupie o normalizowanym oddychaniu wynosiła 4,5%, a w grupie kontrolnej 24,5%. To mega różnica na korzyść ludzi oddychających powoli. Normalizacja oddychania doprowadziła do ponad pięciokrotnego spadku ryzyka zgonu w ciągu 3 lat.

    Wszyscy pacjenci, którym znormalizowano oddychanie, przeżyli.

    Jak się nauczyć tak oddychać? 

    Zrób wdech  przez nos ciągnąc energię oddechu z Ziemi i licz do 4, następnie wypuszczaj powietrze (ciągnąc energię z Kosmosu) powoli może być przez usta, też licząc do 4. Przy nerwicy lękowej możesz po wdechu wstrzymać wydech też licząc do 4.

    Bardziej zaawansowani jogini mogą dążyć do liczenia do 6, a nawet do 8 na wdech i tyleż na wydech. To działa mega prozdrowotnie na ciało i na psychikę.

    Tak oddychać może każdy.

    Przy okazji przypominam technikę oddychania brzuchem:

    Połóż jedną rękę na piersi, a drugą na brzuchu, zrób głęboki wydech przez nos, lub usta, a następnie zaczerpnij wystarczającą ilość powietrza, aby ręka na brzuchu poszła do góry, i jednocześnie poczuj napięcie w płucach.

    6 do 10 tak głębokich, powolnych oddechów na minutę przez 10 minut dziennie sprawia, że doświadczasz natychmiastowego zmniejszenia częstości akcji serca i ciśnienia krwi.

    Skup się głównie na długim powolnym wydechu, wdech Ci się zrobi z automatu dobrze.

    Zagadka:
    Kto zamiast zabaw z pannami woli zabawę z potasem? 

    Wodorowęglany rządzą

    Przywrócenie normalnego poziomu pH w organizmie z wykorzystaniem wodorowęglanu sodu (zwykła soda oczyszczona) i kwaśnego węglanu potasu (z potasem zawsze ostrożnie, należy wcześniej zbadać poziom potasu i zalecam „zabawy z potasem” pod okiem kogoś kto się na tym zna, i rozumie czym jest nadmiar potasu w ciele, podobnie jak jego niedobór) wraz ze zmianą diety, czyli stosowanie zdrowej, alkalizującej limfę i ciało (to trochę bardziej skomplikowane, ale nie jeden wpisik o tym) diety, zwiększa szanse na przeżycie.

    W didaskaliach

    Hiperkaliemia, czyli nadmiar potasu we krwi

    Hiperkaliemią nazywany jest stan, w którym stężenie jonów potasu (K+) przekracza 5,5 mmol/l (norma wynosi 3.6-4.8 mmol/l). Gdy ich stężenie przekracza 6,7 mmol/l można się już spodziewać wyraźnych zmian w obrazie EKG serca. Stężenie około 12 mmol/l może spowodować zatrzymanie akcji serca. Za stan ciężki uznaje się stężenie potasu we krwi powyżej 7 mmol/l.

    Biorąc pod uwagę, że przyczyna raka jest mocno powiązana z niskim poziomem tlenu i silnym stężeniem dwutlenku węgla w organizmie, niskim napięciem komórkowym i niskim pH (czyli kwaśnym odczynem) dobra alkalizacja staje się tutaj kluczem.

    Dr Robert J. Gillies i jego zespół z Wayne State University School of Medicine udowodnił, że inwazja guza i okołoguzowy poziom pH są ściśle zależne:

    „W każdym przypadku, okołoguzowy odczyn kwaśny pH oraz niejednorodne i regionalne przypadki największej inwazji guza występowały w obszarach najniższego pH. Na poparcie funkcjonalnego znaczenia naszych badań, prowadziliśmy doustne podawanie wodorowęglanu sodu, co było wystarczające do zwiększenia pH w obszarach okołoguzowych i hamowało wzrost guza oraz inwazję lokalną w modelu przedklinicznym, dowodząc prawdziwości hipotezy, że poziom kwasowości pośredniczy w rozwoju inwazji”.

    Skutki zdrowotne silnej zmiany pH na zasadowy odczyn za pomocą wodorowęglanów, wraz z super żywieniem może uzdrowić pacjenta z rakiem racząc jego nowotwór śmiercią głodową.

    Reklama

    WITAMINĘ C 1000+ TiB w dużej dozie, o przedłużonym działaniu z dodatkiem dzikiej róży, bioflawonoidów z cytrusów i kwercetyny


    Super odżywki flawonoidy i yyy … woda morska

    Aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi o 50% można korzystać z wodorowęglanów, można też pić yyy … wodę morską, czyli kolejny, świetny sposób, aby zwiększyć zasadowość.

    Przyjmowanie już umiarkowanej ilości substancji roślinnych o nazwie flawonoidy w diecie (dajmy na to cytrusy) jest związane z niższym ryzykiem wystąpienia raka żołądka. Kobiety z najwyższym poziomem spożycia flawonoidów były o połowę mniej podatne na zachorowanie na raka, niż kobiety, które przyjmowały najmniejszą dawkę.

    Pożywienie odmładzające, jakie zaleca wiele źródeł, to pełna, długa lista składników odżywczych, jak flawonoidy i wiele innych, które przynoszą komórkom stan powrotu do harmonii.

    Jednym z takich produktów jest spirulina, a także wiele innych suplementów w postaci stężonej.

    Reklama

    W 100% ORGANICZNĄ SPIRULINĘ This is BIO


    Że też Cię uraczyłam kolejnym wpisem pozbawionym (obecnie tępym piórem sporządzam) ciętego żądła (co mi się teraz dla odmiany wytyka:) z powodu prawdopodobnie świeżo nabytej anorgazmii. Ups, może celniej: kolejnego kroku ku oświeceniu.

    owocek

    (Visited 7 725 times, 1 visits today)
    Ssk-ji
    Blog ssk-ji.info nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. old 31 sierpnia 2017 o 15:54

      Pepsi, u żony „gin” wyszukał polipa w macicy wielkości około 1 cm.
      Jakie kroki podjąć?
      Podobno może wylecieć w czasie okresu.
      Jakie masz rady?
      Pozdrawiam.

      1. G&G 31 sierpnia 2017 o 23:18

        jest mały, witaminy E G&G, C TiB, kalibracja wcześniej, jod przez skórę, selen, i dieta roślinna, surowa, nisko tłuszczowa.Poziom 25(OH)D 80, no i magnez TiB

        1. old 1 września 2017 o 08:41

          Dzięki, Pepsi.
          Dżin mówił że jak w ciągu 3 miesięcy nie odpadnie to chirurgiczne usunięcie.
          To chyba zły pomysł.
          Też tak uważasz?
          Pozdrawiam.

          PS. Na dniach przychodzi do mnie Twoja książka. Już kilka osób po mojej rekomendacji ją kupiło.

          1. grzegorzadam 2 września 2017 o 07:33

            To chyba zły pomysł.”

            Nie chyba, na pewno.
            Wszystko ma swoją przyczynę, skalpel nie ma u nic do powiedzenia.
            Odrośnie w innym miejscu w większej ilości.
            Tak jak Pepsi, dodałbym zioła i poszukał biorezonansem przyczyny.

          2. grzegorzadam 2 września 2017 o 07:35

            Piołun (poniżej ) też warto zastosować.
            Miałem wiele na łokciach okresowe zgrubienia, zaczerwienienia, jakby łuszczyca,
            po miesiącu ”piołunowania” znikły bezpowrotnie, ja na razie..

    2. Gonzo 31 sierpnia 2017 o 16:07

      Oczywiście duże brawa….

      >Biorąc pod uwagę, że przyczyna raka jest mocno powiązana z niskim poziomem tlenu i silnym >stężeniem dwutlenku węgla w organizmie, niskim napięciem komórkowym i niskim pH (czyli >kwaśnym odczynem) dobra alkalizacja staje się tutaj kluczem.

      A tak przy okazji. Na ten sam „nowotwór” cierpią oceany – coraz mniej tlenu, coraz więcej dwutlenku węgla i silne zakwaszenie.. Trzeba im alopatów wysłać 🙂

      1. Ssk-ji 31 sierpnia 2017 o 23:16

        🙂

      2. grzegorzadam 2 września 2017 o 07:42

        przyczyna raka jest mocno powiązana z niskim poziomem tlenu i silnym >stężeniem dwutlenku węgla w organizmie, ”

        To jest racja z tlenem, ale:
        tu jest też błąd, CO2 wzrasta i maleje synergicznie z tlenem i wodorowęglanami.
        Dwutlenek jest niezbędny.
        Właściwe pH wody morskiej to 8.1, podobnie jak naszej limfy….
        Szukajmy synergii z wodą morską, tam jest magnez, jod, wodorowęglany, czyli to
        co jest nam niezbędne, w czasie I wojny stosowano odpowiednio spreparowaną wodę morską
        przy brakach krwi w szpitalach jako zamiennik.
        Szukajmy korelacji, pochodzimy z tej wody.

    3. Sylwia 31 sierpnia 2017 o 16:11

      Pepsi, oswajałam flusha prawie 3 miesiące, by dojść do 1500 mg. Leki na lęki próbowałam odstawić, ale po kilku tygodniach brania i tak wysokiej dawki wróciła depresja i to z dużą siłą. Wróciłam do leków, ale połowy dawki, a teraz planuję znowu zmniejszyć dawkę o połowę. Może mój organizm zbyt szybko odstawiłam, a potrzebuje stopniowego odejścia od leków. Poza tym suplementuję cynk, selen, magnez doustnie i przez skórę, b compleks, omegę 3, krzem, D3, K2, spirulkę, zakwaszam żołądek, pilnuję ph, a mimo to nie daje mi tak zejść z leków :-(. B3 biorę od 3 miesięcy, a od miesiąca 1500 mg. Jeszcze jedno – nie mogę spać w nocy! Śpię płytko, sen jest ,,poszarpany”. Czy coś robię nie tak, że nie mogę wyzbyć się depresji?

      1. Ssk-ji 31 sierpnia 2017 o 23:16

        bo jej nie zaakceptowałaś, nie rozumiesz, że ona jest Ci potrzebna do wzrastania, ale wcześniej musisz wyrazić na nią pełną zgodę

        1. zibi 3 września 2017 o 19:04

          Sylwio,test Lasta na Candide,masz na bank przerost,zaczniesz zwalczac,sen wroci jak u mnie.

      2. grzegorzadam 2 września 2017 o 07:45

        Jeszcze jedno – nie mogę spać w nocy! Śpię płytko, sen jest ,,poszarpany”. ”

        Ornityna, melatonina, tauryna, sól- bezsenność:
        http://ssk-ji.info/twojej-solniczce-juz-witamina-c-czyli-prosto-zgladzic-plesn-2/
        DEpresja ma przyczyną, bezsenność też, wszystko ma przyczynę.

    4. Marcin 31 sierpnia 2017 o 22:36

      Pepsi, jestem uzależniony od czytania twojego bloga 😉
      coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu
      ze nie ma chorób nieuleczalnych…

      1. Ssk-ji 31 sierpnia 2017 o 23:04

        ba, nie ma w ogóle chorób, to nasze hologramy 🙂

      2. grzegorzadam 1 września 2017 o 01:47

        PEWNE ETAPY ZATRUCIA ORGANIZMU BYWAJĄ NIEODWRACALNE.

      3. Bursztynek 1 września 2017 o 05:20

        hehe ja tez jestem uzalezniona od czytania tego bloga- Droga Pepsi:)

    5. grzegorzadam 1 września 2017 o 01:58

      ”Naukowcy znaleźli roślinę, która po 16 godzinach zabija 98% komórek nowotworowych

      Pol. Bylica roczna (łac. Artemisia ánnua) – Ros. – Полы́нь одноле́тняя — piołun jednoroczny, zioło jednoroczne, rodzaj piołun, rodzina astrowate.

      Amerykańscy onkolodzy wraz z bioinzynierami z Uniwersytetu w Waszyngtonie oświadczyli, że w końcu znaleźli sposób na niemal całkowite zniszczenie komórek nowotworowych.

      Specjaliści odkryli lecznicze właściwości rośliny o nazwie Artemisia annua (bylica roczna) lub prościej mówiąc, „piołun jednoroczny”.

      Jak wykazały badania, określone substancje zawarte w tym zielu są w stanie kontrolować reprodukcyjny wzrost komórek raka i niszczyć do 98% komórek nowotworowych. I to – bez stosowania jakiejś skomplikowanej terapii. Na „zabójczy” proces wcale nie potrzeba wielu miesięcy, a tym bardziej lat – wystarczy 16 godzin! Przy tym twierdzi się, że na zdrowe komórki Artemisia Annua nie wywołuje negatywnych skutków.

      Tomikasu Sasaki, prowadzący badania, profesor chemii na University of Washington pokrótce opisał działanie związku jako „trafienie bombą w samo epicentrum komórki nowotworowej.” Trudno w to uwierzyć, ale piołun faktycznie pomaga pozbyć się raka najszybciej i zapobiec nawrotom, – dodał on.

      Wcześniej ta substancja była stosowana w leczeniu malarii. Ponadto, artemizynina jest skuteczna w leczeniu Schistosomy, ludzkich przywr krwi, które są drugą najczęstszą pasożytniczą infekcją po malarii. Artemizynina i wszystkie jej pochodne skutecznie działają na robaki. Później odkryto, że Artemizyniny mają szerokie spektrum aktywności na wiele gatunków przywr (trematod).

      Przy użyciu tylko samego ziela „bylicy rocznej” można ograniczyć rozwój komórek nowotworowych w płucach o 28%. Ale jeśli połączyć je z żelazem, to możliwe jest niemal całkowite wyleczenie choroby.

      Duet „piołun i żelaza” został już przetestowany na szczurach – związek całkowicie zwalczył raka.

      Odkrycie, oczywiście, zaskakujące, ale trzeba rozumieć jeszcze przyczynę powstawania raka, jest to przede wszystkim nieprawidłowa dieta, zbyt małe spożycie wody, następnie brak ruchu i negatywne postrzeganie życia. Jeśli wszystko to się naprawi, to i piołun na równi z żelazem również okażą się bardzo skuteczne w walce z rakiem. Jeszcze jedna ważna sprawa, zioło bylica jednoroczna (piołun) jest rośliną trującą, dlatego należy przestrzegać dozowania. Na początek należy dokładnie zbadać ten temat.

      Więcej informacji

      Badacze z Uniwersytetu Waszyngtona odkryli, że roślina od wieków stosowana w tradycyjnej medycynie chińskiej, a od niedawna także, jako środek przeciwko malarii, może być potężnym lekiem antynowotworowym, o wiele skuteczniejszym niż stosowana dotychczas chemioterapia, powodującym znacznie mniejsze skutki uboczne.

      Rośliną tą jest bylica roczna, Artemisia annua. Jest znana chińskiej medycynie od 2000 lat, a w wielu krajach Azji traktuje się ją jak jarzynę i jada w postaci sałatek. Od kilku lat pozyskuje się z niej także artemizynę — związek, który okazał się skutecznym lekiem przeciwko malarii, zastępującym chininę i pochodne, na które pasożyty wywołujące tę chorobę zdążyły się uodpornić.

      Obecnie zespół uczonych stwierdził, że ten medykament, stosunkowo tani i łatwo dostępny, zaopatrzony w dodatkowy związek chemiczny może niszczyć tkanki niektórych nowotworów ze skutecznością wiele razy przewyższającą stosowane dotychczas leki, przy znikomych efektach niepożądanych dla organizmu.

      Podczas stosowania chemioterapii największym problemem jest opracowanie metody na dostarczenie leku (będącego w gruncie rzeczy trucizną dla komórek) jedynie do komórek nowotworowych, a oszczędzenie zdrowej tkanki.

      Substancja, którą połączono z artemizyną, ma właśnie takie możliwości. Jak twierdzi kierujący badaniami prof. Tomikazu Sasaki z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, działa jak agent podkładający bombę pod komórkę nowotworową.

      Nowotwory są tak mordercze, ponieważ składają się z komórek organizmu, zatem i lek, i własny układ immunologiczny nie jest w stanie odróżnić ich od komórek zdrowych. W rezultacie leki wywierają równie niszczącą działalność na zdrową tkankę, zabijając jedną zdrową komórkę na każde pięć do dziesięciu komórek nowotworu. Dlatego efekty uboczne chemioterapii są tak poważne i zdarza się, że prowadzą do śmierci pacjenta.

      Artemizyna natomiast, w połączeniu z dodatkowym białkiem, niszczyła jedną zdrową komórkę organizmu na każde 1200 zniszczonych komórek nowotworu, co oznacza, że może posłużyć do opracowania leku, który miałby znikome skutki niepożądane i mógł być przyjmowany w dużych dawkach bez obaw o stan pacjenta.

      Artemizyna jest wprowadzana do komórek nowotworowych metodą konia trojańskiego. Komórki te mnożą się niepowstrzymanie, a to oznacza, że potrzebują między innymi dużych ilości żelaza. Otrzymują je z organizmu. A ponieważ duża ilość jonów żelaza jest toksyczna, komórki tkanki mające na nie zapotrzebowanie tworzą na swojej powierzchni specjalne białka sygnałowe, które są dla organizmu rodzajem ogłoszenia — tu potrzebne jest żelazo! Organizm dostarcza wtedy niezbędny składnik, bezpiecznie opakowany w specjalne białko, niczym kontener. Komórka absorbuje ów pojemnik i dysponuje potrzebnym jej żelazem.

      Badacze wykorzystali fakt, że artemizyna, która występując samotnie i tak jest efektywniejsza od innych leków chemioterapeutycznych, zabijając około 100 komórek nowotworowych na każdą zniszczoną zdrową komórkę, w obecności dużych ilości żelaza staje się toksyczna.

      Naukowcy zaopatrzyli jej cząsteczki w związek chemiczny, mający zdolność przyłączania się do białka oznaczającego zwiększone zapotrzebowania na żelazo na powierzchni komórki. W efekcie komórka nowotworowa absorbuje całą przesyłkę — białkowe opakowanie, żelazo i artemizynę, która w obecności żelaza uwalnia ogromne ilości zabójczych wolnych rodników. W ten sposób łapczywe zapotrzebowanie na żelazo komórek nowotworowych obraca się przeciwko nim.

      Naukowcy przypuszczają, że ponieważ cechy wykorzystywane przez stworzony przez nich lek są generalnie charakterystyczne dla komórek nowotworowych, lek ten może mieć zastosowanie w zwalczaniu niemal każdego rodzaju nowotworu. Na razie przetestowano go z ogromnym powodzeniem w warunkach laboratoryjnych przeciwko leukemii, nowotworom piersi i prostaty.

      Opracowany przez nich dodatek do artemizyny został już opatentowany i rozpoczynają się badania wdrożeniowe. Uczeni mają nadzieję, że powstanie lek tani i prosty w stosowaniu nawet w krajach rozwijających się, ponieważ aremizyna jest związkiem łatwo dostępnym.

      (Science Daily)”

      soda i piołun na przerzuty,,,

      1. Monikaela 2 września 2017 o 15:44

        Jak pierwszy raz zaczełam pić piłun to byłam w szoku co zobaczyłam w kale. Jakieś skrawki dżydżownicy tak to mogę określić. Koloru białego. Od tamtej pory pije piołun co parę miesięcy.

        1. grzegorzadam 2 września 2017 o 17:04

          masz dowód naoczny 😉

          1. Monikaela 2 września 2017 o 18:51

            I to jaki😉

    6. ulka 1 września 2017 o 10:11

      Pepsi mam pytanie: idę w poniedziałek na badania krwi, będę badać m.in. wit D, B12, kwas foliowy, sód, potas i hormony kobiece i tarczycowe. Wiem że wit D powinnam odstawić na 5 dni przed badaniem – już jej nie biorę, ale co robić z wit B kompleks (B- 100), B3, wit E, magnez, wit C, selen, czy mogę je nadal brać?

      1. Emanuela Urtica 1 września 2017 o 10:46

        Wszystko odstawiasz na 5 dni przed badaniami. 🙂

        1. ulkaros 1 września 2017 o 10:47

          dziękuję bardzo 🙂

      2. grzegorzadam 2 września 2017 o 07:46

        Przerwy zawsze są wskazane, bierzesz 3 tyg. na tydzień przerwy, rotacja środków
        też wskazana (Walter Last)

    7. fuxd 1 września 2017 o 12:49

      Hej Pepsiorku kochany, czy Ty widziałaś najnowsze odkrycie?
      Mądre naukowce piszą, że wit b6 i b12 w dużych dawkach może się przyczyniać do raka płuc. Możesz się odnieść to jej wg mnie herezji ?

      1. Ssk-ji 4 września 2017 o 12:17

        dzisiaj odpowiedź 🙂

      2. grzegorzadam 16 października 2017 o 15:00

        Mądre naukowce piszą, że wit b6 i b12 w dużych dawkach może się przyczyniać do raka płuc ”

        Potarfią rozśmieszyć 😀

    8. kaj 1 września 2017 o 14:36

      mam pytanko troszkę obok ..wczoraj kupiłam Vit E( bursztynian ) ale widzę, że jest też octan tzn akurat w sklepie nie było …czym one się różnią ?czy ten bursztynian jest gorszy ??

      1. Ssk-ji 1 września 2017 o 15:28

        formą, obie są naturalne i jedna jest wegańska (tańsza i ja ją biorę), a druga nie (ta droższa).

    9. smoga1 1 września 2017 o 17:44

      O selenie tak dla potwierdzenia ze faktycznie dziala przeczytalac mozna tez na tyje.pl inny preparat tylko selen ale warto sie z tym zapoznać .

    10. Jul 1 września 2017 o 18:03

      Mam pytanie odnośnie usuwania amalgamatów . Czy można je jakoś bezpiecznie usunąć. Jak ewentuanie się chronić przed zatruciem? Pozdrawiam julita

      1. grzegorzadam 2 września 2017 o 07:48

        Można, u nas jak dotąd mało jest fachmenów stomatologicznych, ale
        zakładajmy że będzie lepiej.
        Rynek wymusi naukę u dentystów.

    11. kaj 4 września 2017 o 09:51

      dziękuje za odpowiedź w temacie selenu 🙂

    12. Rena 30 października 2017 o 07:48

      Dużo zaczęłam czytać ten blog. mam raka jajników i trzonu macicy. Co byś mi podpowiedziała. Chętnie skorzystam z każdej rady. Pozdrawiam Rena

      1. Ssk-ji 30 października 2017 o 08:31

        Napisz coś więcej, czy bierzesz jakieś leki, czy suplementy, od kiedy chorujesz, na jakiej jesteś diecie?

        1. Rena 30 października 2017 o 16:40

          A więc przeszłam operację w ubiegłym roku. Po czym przeszłam chemioterapię skończyłam ją po 6 kursach. Skończyłam ją w styczniu tego roku. Biorę i brałam przez cały okres chemioterapii Witaminę c, koenzym Q10, Biomarine tran, witaminę A, amigdalinę w tabletkach 3 g dziennie i pestki, bromelię, witaminę b-15, kompleks witamin. W czasie chemioterapii byłam na diecie tj. nie jadłam węglowodanów, mięsa, nabiału. Głównie rybę i warzywa pieczone i surowe. Piłam sok z marchwi i buraka. Obecnie jestem w zawieszeniu poza witaminami, które opisałam wyżej nie biorę nic więcej tzn. żadnych sterydów ani chemii w tabletkach. Marker jest w normie. Ale zapewniono mnie, że może się coś dziać, pomimo że marker jest w normie. Na początku mam zrobić tomografię kontrolą, czemu jestem przeciwna, bo to nie jest obojętne na organizm w takim stanie. Dlatego staram się wymieniać informacjami, bo chodzi o życie. Zaczęłam ostatnio czytać na Tej stronie o pasożytach i oczyszczaniu. Tylko nie wiem jak do tego się zabrać. Wiec proszę o pomoc i dziękuję za szybką informacje zwrotną.
          Rena

    13. Rena 30 października 2017 o 16:22

      A więc przeszłam operację w ubiegłym roku. Po czym przeszłam chemioterapię skończyłam ją po 6 kursach. Skończyłam ją w styczniu tego roku. Biorę i brałam przez cały okres chemioterapii Witaminę c, koenzym Q10, Biomarine tran, witaminę A, amigdalinę w tabletkach 3 g dziennie i pestki, bromelię, witaminę b-15, kompleks witamin. W czasie chemioterapii byłam na diecie tj. nie jadłam węglowodanów, mięsa, nabiału. Głównie rybę i warzywa pieczone i surowe. Piłam sok z marchwi i buraka. Obecnie jestem w zawieszeniu poza witaminami, które opisałam wyżej nie biorę nic więcej tzn. żadnych sterydów ani chemii w tabletkach. Marker jest w normie. Ale zapewniono mnie, że może się coś dziać, pomimo że marker jest w normie. Na początku mam zrobić tomografię kontrolą, czemu jestem przeciwna, bo to nie jest obojętne na organizm w takim stanie. Dlatego staram się wymieniać informacjami, bo chodzi o życie. Zaczęłam ostatnio czytać na Tej stronie o pasożytach i oczyszczaniu. Tylko nie wiem jak do tego się zabrać. Wiec proszę o pomoc i dziękuję za szybką informacje zwrotną.
      Rena

      1. Ssk-ji 30 października 2017 o 17:31

        po prostu jak najszybciej zrób dobry biorezonans i pozbądź się wirusów, pasożytów i grzybów. Wirusów w pierwszej kolejności.

      2. grzegorzadam 30 października 2017 o 18:13

        Ale zapewniono mnie, że może się coś dziać, pomimo że marker jest w normie. ”

        Tu już nieprzyzwoicie galopują. na jakiej podstawie ”zapewniono”?

        ”tomografię kontrolą, czemu jestem przeciwna, bo to nie jest obojętne na organizm w takim stanie. ”
        Nie jest, ale na wszystko mają cennik, trzeba zawsze o tym pamiętać.

        Poczytaj na początek:
        http://ssk-ji.info/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
        http://ssk-ji.info/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/
        http://ssk-ji.info/sol-morska-leczy-borelioze-ciagu-kilku-dni-no-i-zacznij-sie-chociaz-zloscic-2/

    Dodaj komentarz

    www.medicaments-24.com/dapoxetine/

    steroid-pharm.com

    www.medicaments-24.com